Najnowsze wpisy

Walki mojej kompanii – Kurpie 1915, cz. 9

Tłum. Jacek Czaplicki Ehinger przez cały ranek uraczył się tylko filiżanką kawy, którą jego służący nosił za nim i dosłownie podtykał pod nos. - Pan Leutnant musi pić swoją kawę - nakłaniał go Kiehn - to nie podróba od Speckmanna, to ta z ostatniej paczki, którą przysłała nam żona pana Oberleutnanta. To dlatego Ehinger wypił kawę. Potem obszedł okopy. W górę i w dół, tam i z powrotem. Gdyby Russenkopf była trzy razy większa, obszedłby ja równie dokładnie. Ludzie siedzieli w swoich wnękach i oczyszczali wycieruchami lufy, przecierali zamki i celowniki. Zatrzymał się przy jednym ze schronów. Mężczyzna, który tam siedział, czyszcząc broń, używał jej części jak kastanietów oraz głośno i wyraźnie gwizdał piosenkę o Carmen. Ehinger musiał słuchać wbrew swojej woli. - Zühlcke, kto ...

Zobacz więcej
12 stycznia, 2021r
Daniszewo, gm. Rzekuń, pow. ostrołęcki – dokumentacja cmentarza wojennego

Jacek Czaplicki, Małgorzata Karczewska Cmentarz wojenny Daniszewo I położony jest bezpośrednio na północny wschód od drogi Czarnowiec – Zapieczne, przy je...

Zobacz więcej
10 stycznia, 2021r
Walki mojej kompanii – Kurpie 1915, cz. 8

Tłum. Jacek Czaplicki W dniu 24 marca, o wpół do czwartej nad ranem, na skraju lasu na zamontowanych tam potykaczach wybuchło kilka granatów ręcznych. Nat...

Zobacz więcej