Władimir Gwidowicz Richter

Dziedzictwo Wielkiej Wojny > Historia > Władimir Gwidowicz Richter
30 stycznia, 2022r

Władimir Gwidowicz Richter

Tłumaczenia i opracowanie: Maria Pahl, Gabriel Janczarski

Ria1914.info

Władimir Gwidowicz Richter (Włodzimierz Rychter) bardziej znany jako Władimir von Richter, urodził się 16 (29) czerwca 1886 r. w Iwanogrodzie w guberni peterburskiej. Uczestnik I wojny światowej, „biały emigrant” polityczny z Rosji Radzieckiej po Rewolucji Październikowej, kolekcjoner, numizmatyk. Jego ojciec generał-lejtnant Gwido Kazimierowicz Richter był oficerem Sztabu Generalnego. W czasie wojny, po usunięciu ze stanowiska generała Błagowieszczańskiego przez jakiś czas dowodził 6. Korpusem Armijnym. Władimir w 1905 r., po ukończeniu klas ogólnokształcących Korpusu Paziów, był na krótki czas przydzielony do Lejb – Gwardyjskiego Pułku Kirasjerów. Absolwent Nikołajewskiej Szkoły Kawaleryjskiej. 14 czerwca 1908 r. zaczął służbę w 13. Włodzimierskim Pułku Ułanów. W 1912 r. opuścił służbę i przeszedł do rezerwy kawalerii. Po mobilizacji w 1914 r. był powołany z rezerwy do 4. Charkowskiego Pułku Ułanów. W październiku 1914 r., w czasie patrolu, w rejonie miejscowości Sordachy koło Ełku, porucznik Jurij Bałacel z jego pułku został postrzelony i pojmany przez patrol niemiecki. Richter z własnej inicjatywy, wraz ze swoim szwadronem zaatakował Niemców i odbił śmiertelnie rannego Bałacela. Pojmał też do niewoli trzech żołnierzy wroga. Porucznik Bałacel został pochowany na cmentarzu prawosławnym w Białymstoku.

Na początku 1915 r. Charkowski Pułk Ułanów w składzie 4. Dywizji Kawalerii zajmował pozycje na Kurpiowszczyźnie, na północ od Ostrołęki. W tym też czasie, w następstwie ogromnych strat w armii, dowództwo wydało rozkaz oddelegowania do pułków piechoty kawaleryjskich oficerów. Richter wyciągnął „pusty los”, ale dobrowolnie zamienił się z innym oficerem. Porucznik Richter został wyznaczony do 37. Pułku Strzelców Syberyjskich, najpierw jako dowódca zwiadowców, a potem jako naczelnik konnych zwiadowców dywizji. Z dobrej strony dał się poznać także w czasie walk na Kurpiach w lutym i marcu 1915 r., prowadząc udane rozpoznania :

2 (15) lutego 1915 r. o godzinie 11 rano otrzymano rozkaz od dowódcy dywizji, by wysłać konny oddział zwiadowców, którzy mieli rozpoznać drogę przez wieś Lelis, przeprawę przez rzekę Rozoga, wieś Grale, przeprawę przez rzekę Szkwa, wsie Zuzanny, Czarnia, Świnia (obecnie Charubin), Krusza, przeprawę przez rzekę Pisa. Zwiadowcy wyruszyli o godzinie 3:00 rano poruszając się po wyznaczonej trasie. Siła oddziału wynosiła 32 zwiadowców pod rozkazami dwóch oficerów. Po dotarciu do wsi Krusza, czujki zameldowały, że we wsi Krusza jest niemiecki podjazd w sile około 40 ludzi. Dowódca oddziału spieszył ludzi. Konie ukryto za pagórkiem. Oddział przeciwnika został wyparty ze wsi, przy tym miał czterech rannych, a jednego rannego, którego wróg nie zdołał zabrać schwytał oddział zwiadowców.             

Jesienią 1915 r. kiedy pułk zajął pozycję w rejonie jeziora Narocz, porucznik Richter otrzymał rozkaz, żeby ze swoimi zwiadowcami „zasięgnąć języka”. Dzięki sprytowi, energii, zimnej krwi i wybitnemu męstwu Richtera, przedsięwzięcie zakończyło się sukcesem. Zdobyto ważne informacje i pojmano dwóch niemieckich żołnierzy. 31 grudnia 1915 (12 stycznia 1916) r. Richter ponownie prowadził rozpoznanie, zwiad nad jeziorem Narocz. Ze swoim oddziałem wtargnęli do okopów przeciwnika, gdzie przebywali niemieccy wartownicy, wrzucili do ziemianki granaty ręczne, przecięli przewody telefoniczne, przewody od zaminowania i przyprowadzili dwóch jeńców. Akcją dowodził Richter. Trzecie rozpoznanie odbyło się w nocy z 20 na 21 stycznia (2 na 3 lutego) 1916 r. W dzienniku Piotrogrodzkiego Okręgu Wojskowego znajduje się opis tej akcji:

historicon.com.pl

W rejonie jeziora Narocz było przeprowadzone pomyślne rozpoznanie spieszonych zwiadowców konnych pod dowództwem porucznika Richtera. Około 23 porucznik ruszył w stronę przeciwnika i podzieliwszy drużynę na dwie części skierował jedną na Antonisber, a sam z drugą częścią oddziału skierował się w kierunku Simony. Wkrótce żołnierze porucznika Richtera spotkali dwóch niemieckich żołnierzy idących im naprzeciw. Postanowiwszy pojmać ich do niewoli, na ich okrzyk „kto idzie” porucznik, dla zmylenia, zaklął głośno po niemiecku i szedł dalej. Kiedy zawiadowcy zrównali się z Niemcami porucznik natychmiast rzucił się na nich. Niemcy jednakże zdążyli wystrzelić z bardzo bliska, ale chybili i zaraz zostali złapani i rozbrojeni. Jednocześnie sierżant Rukawko, będący dowódcą drugiej grupy znalazł ziemiankę przeciwnika, w której znajdowało się nie mniej niż 5 Niemców. Podkradłszy się do ziemianki zawiadowcy zarzucili ją ręcznymi granatami. Wszyscy Niemcy zostali wybici, wartownicy wpadli w popłoch, użyli rakiet sygnalizacyjnych, włączyli reflektor i rozpoczęła się strzelanina. Porucznik Richter przeciąwszy telefoniczne i minowe przewody, bezpiecznie odszedł z drużyną na swoje pozycje. Przyprowadził dwóch Niemców, zabrał przeciwnikowi dwa karabiny i kilka ręcznych granatów.

Na skutek akcji rozpoznawczej sztab otrzymał wiele cennych informacji. Władimir von Richter za tę akcję został odznaczony orderem św. Jerzego IV klasy i Bronią Świętego Jerzego.

Na podstawie p. 2 st. 415 regulaminu o polowym zarządzaniu wojskami w czasie wojny i st. 25 i 121 Statutu Imperatorskiego wojennego Orderu Św. Męczennika i Zwycięscy Jerzego i zaliczanego do tegoż Orderu Broni Św. Jerzego wykazując się szczególnie wielkim czynem, męstwem i odwagą, wyróżniony przez Dumę został odznaczony Orderem Św. Jerzego IV klasy 13 maja (26) 1916 r. dowódca drużyny konnych zwiadowców 37. Pułku Strzelców Syberyjskich porucznik von Richter Władimir z 4. Charkowskiego Pułku Ułanów. Z rozkazu nr 56 z 30 stycznia (12 lutego) 1916 r. do 10. Dywizji Strzelców Syberyjskich dowódca drużyny konnych zwiadowców 37. Pułku Strzelców Syberyjskich porucznik von Richter został przedstawiony do odznaczenia orderem Św. Jerzego IV klasy na podstawie p.p 9, 19,  24 i 26 Gieorgijewskiego Statutu. Jednym z ważniejszych zadań, oprócz sprawdzenia sił i położenia wroga, było rozpoznanie niemieckich umocnień nad brzegiem jeziora Narocz, sprawdzenie jak często zmieniają się wartownicy i dokładne rozpoznanie rozmieszczenie zasieków. … Porucznik wyruszył ze wsi Gotowaja i przeniknął na tyły przeciwnika. Podsumowując: a) W sytuacji wyjątkowych trudności i niebezpieczeństwa przeprowadził rozpoznania umocnień wroga, przeszkód i przejść przez nie na głębokich tyłach przeciwnika. b) Jako pierwszy przerwał umocnienia i pociągnął za sobą oddział, c) Narażając się na niebezpieczeństwo wybuchami zniszczył ziemiankę, fortyfikację i ich obrońców. Zabito 25 Niemców, pozostali zostali wzięci do niewoli, d) Będąc ciężko rannym i zagrożony pojmaniem przez silniejsze oddziały wroga uniknął niewoli, uczestniczył do ostatniej chwili trwania walk, wyprowadził wszystkich swoich ludzi – 4 ciężko rannych, 3 lekko nie zostawiając przeciwnikowi żadnego swojego żołnierza. …  Zadanie wykonano w bardzo ciężkich warunkach, okupiono krwią. Akcja była absolutnie skuteczna i przyniosła niezwykłą korzyść w rozpracowaniu wroga, zniszczeniu części jego sił i środków. Odwrót z miejsca rozbicia wroga wyglądał następująco: Najpierw wyprowadził jeńców, potem wszystkich swoich rannych i jako ostatni wrócił na swoje pozycje. Odwrót odbywał się pod ostrzałem przeciwnika o 3 w nocy do 8 rano. Wszystko to czyni wypad porucznika Richtera znakomitym przykładem dla przyszłych podręczników taktycznych. Ta akcja została opisana przez samego Richtera w paryskim czasopiśmie „Wojskowa prawda” nr. 72 i 74.                                                   

Gwar.mil.ru

Po rewolucji Richter mieszkał w Polsce w majątku jego rodziny. W czerwcu 1919 r. wstąpił do polskiej armii. Dowodził szwadronem w Tatarskim Pułku Ułanów Achmatowicza, a potem w 13. Wileńskim Pułku Ułanów. W sierpniu 1920 r. podczas obrony Płocka był ranny. Został odznaczony polskim medalem. W 1921 r. przeszedł do rezerwy. Okoliczności w jakich Richter został ranny w czasie obrony Płocka 18 sierpnia 1920 r. opisano w „Zarysie historii wojennej Tatarskiego Pułku Ułanów im. Płk. Mustafy Achmatowicza”:

„…Tatarzy, znajdujący się między Trzepowem a kolonią Powsinem, około południa zauważyli w rejonie kolonji Maszewa jakieś konne oddziały, sądzono jednak, że są to szwadrony własne, osłaniające natarcie. Po wysłaniu patrolu plutonowego Dębińskiego stwierdzono kawalerię przeciwnika, gdyż patrol ten już po odejściu 300-400 metrów zapadł i otworzył ogień do mniemanych konnych Tatarów.  Jeszcze parę minut i cały horyzont pokrył się jeźdźcami przeciwnika. Artyleria jego rozpoczęła gwałtowny ogień było to czoło III Konnego Korpusu czerwonych, idących na tyły naszego natarcia. Widząc ogromną przewagę przeciwnika, szwadron na rozkaz swego dowódcy rozpoczął odwrót wespół z batalionem 6-go pułku piechoty legionów. Skupiony dookoła podchorążego Skindera, unosząc ciężko rannego swego dowódcę, szwadron odchodził krok za krokiem, skutecznie odpierając liczne szarże czerwonego kozactwa. Położenie stawało się krytyczne_ amunicja była już na wyczerpaniu, padł ostatni strzał i osaczony szwadron stoczył swą ostatnią rozpaczliwą walkę na kolby i bagnety. Padł zarąbany ranny porucznik Lisiecki, odebrał sobie życie ostatnim nabojem swojego pistoletu podchorąży Skinder, szwadron zaś został prawie w całości zniesiony na szablach sowieckich. Do miasta, którego północna część już dawno została opanowana przez przeciwnika, zdołało się przedrzeć kilkunastu ułanów”.

Porucznik Wladimir Richter dał się poznać jako niezwykle odważny żołnierz i dowódca, co wielokrotnie potwierdzał brawurowo przeprowadzanymi akcjami zwiadowczymi, na głębokich tyłach wroga. Zapisał się też w historii bohaterskiej obrony Płocka w czasie wojny polsko-bolszewickiej. Jego nietuzinkowa postać ujmuje także rozlicznymi kolekcjonerskimi pasjami, którymi zajmował się w swoim ciekawym życiu.

Od wczesnego dzieciństwa Władimir Richter był namiętnym kolekcjonerem, ale swoją kolekcję unikatowych książek, porcelany, rycin i obrazów stracił, gdy do władzy doszli bolszewicy. W latach 1925-1930 mieszkał w Hiszpanii. Tam zebrał pokaźną kolekcję iberyjskich i rzymskich monet nabytą przez Brytyjskie Muzeum w Londynie. Potem przez jakiś czas mieszkał we Francji i Włoszech. Wrócił ponownie do Polski. Richter pisał dużo artykułów i prowadził wykłady w Warszawie i Wilnie. Dotyczyły one zagadnień rosyjskich zabytków i dawnych dziejów. Mieszkając w Polsce zebrał nową kolekcję książek, medali i rycin. Ta kolekcja przepadła na początku II wojny światowej w 1939 r. Z tej kolekcji ocalała jedynie malutka walizeczka z medalami. Jej historię opisał M. Osorgin w felietonie „Walizeczka”. Potem Richter osiedlił się w Anglii, gdzie zaczął tworzyć trzecią kolekcję rosyjskich rycin i medali. Ze wszystkich prywatnych kolekcji na zachodzie jego była najbardziej znacząca -liczyła 3500 medali i żetonów. Władimir Gwidowicz współpracował z Brytyjskim Muzeum, Morskim Muzeum w Greenwich, pracował w Narodowej Bibliotece w Paryżu. Był konsultantem znanych numizmatycznych firm w Londynie. W 1946 r. została wydana broszura Richtera „Numizmatyczne antyki wschodniej wojny- kampania krymska 1853- 1856”. W 1950 r. w Londynie oczekiwano na aukcję wielkiej kolekcji rosyjskich monet i medali należącą kiedyś do wielkiego kniazia Gieorgija Michałowicza. Richter uznał za swój obowiązek uprzedzić wszystkich rosyjskich numizmatyków przebywających za granicą, w rezultacie czego kolekcja nie wpadła w ręce zagranicznych kolekcjonerów. Był członkiem wielu wojskowych stowarzyszeń. W Anglii opublikował ogromną liczbę artykułów w rosyjskich zagranicznych czasopismach: „ Morskie zapiski”, „Rosyjski wojenno- historyczny dziennik”, „Wojskowa prawda”. W amerykańskim czasopiśmie „The Medal Collector” opublikował w j. angielskim znaczącą pracę „Numizmatyczne antyki wschodniej wojny”. Interesował się również filatelistyką, w szczególności znaczkami krajowymi. W jednym z filatelistycznych angielskich czasopism zamieścił artykuł o herbach miast na znaczkach krajowych. Ten artykuł ukazał się już po śmierci Richtera, a niepublikowane artykuły zostały w posiadaniu jego żony Jadwigi Wojciechówny.

Władimir Richter zmarł w Warszawie 21 września 1968 r.

Źródła:

Ria1914.info

Gwar.mil.ru

btgv.ru

ru.mwikipedia.org

wbc.poznan.pl

ostroleka-i-okolice-1915.blogspot.com

Stanisław Czerep: „Wielka operacja zimowa pierwszej wojny światowej”

Lista strat 4 Charkowskiego Pułku Ułanów od 1 stycznia 1915r do 4 marca 1915r. w czasie walk na Kurpiach
Gwar.mil.ru
00vote
Article Rating
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments